Adam093 napisał(a):
Jak tak czytam te opowieść to z jednej strony nie mogę uwierzyć ze ludzie mogą być takimi hamami,
Co do chamów. Miałem do czynienia z Kesterem. Ponieważ nie zostałem jakoś niesamowicie przewalony przez Kestera, to nie zabierałem na syndykacie głosu w temacie do momentu, aż przeczytałem (od tego miejsca wklejam post z syndykatu, który jest tu -
http://www.bmw-syndykat.pl/viewtopic.ph ... c&start=60)
Cytuj:
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 13:17
kester napisał/a:
to jest to

pozdro dla wszystkich wk....urw...ion....ych
No, no Kester, nie wiedziałem, że taki twardy jesteś. Na żywo nawet w oczy nie potrafisz spojrzeć (przynajmniej mi).
No to moja historia. Na kasę nie zostałem zrobiony, ale były duże problemy z terminem.
Od początku. Kestermotorsport znalazłem przez internet. Na początku wszystko było ok. Miałem wzmacniane mocowanie wózka, rozebrany cały wózek, wypiaskowany, malowany, złożony na poliuretanach. To był maj 2010. Wszystko ok. W sierpniu przyszedł czas na układ kierowniczy - chodziło o regenerację maglownicy i dołożenie chłodnicy płynu bo mocno się grzał. Rozmiawialiśmy o tym że chcę mieć samochód zrobiony szybko. W szczególności chodziło o to żeby samochód na placu nie czekał na swoją kolej - stać może u mnie w garażu. Na wstawienie samochodu byliśmy umówieni na poniedziałek. Zadzwoniłem w poniedziałek, Kester mnie poinformował, że dzisiaj się nim nie zajmie, więc nie ma sensu żebym go wstawiał. Dalej jest ok - dostałem jasną informację i ją zaakceptowałem. We wtorek sytuacja si powtórzyła. Jest ok - informacja, akceptacja. W środę wstawiłem samochód i dostałem informację że prace ruszają pełna parą. Po 3 dniach byłem przekonany że odbiór samochodu to kwestia godzin. Sytuacja w warsztacie wyglądała tak, że Kestera nie było, samochód stał ze starą maglownicą, nawet nie został podniesiony, a nie stał na kanale. Kilkukrotnie dowiedziałem się od Kestera, że wcale nie umawiał się ze mną że samochód będzie szybko zrobiony. Pewnie w którejś odpowiedzi o tym przeczytacie:) Sprawa skończyła się tak, że sprawę zakończył Grzesiek (Ożarów Maz., ul. Mokra 21). W niedługim czasie Kester się z Ożarowa wyniósł. Widziałem go ostatnio raz, ale rozmowny zbytnio nie był.
Tak jak napisałem na początku - z Kesterem kasa mi się zgadza, ale termin już nie. Nie polecam jego usług nikomu, a jeśli tylko mam okazję to przestrzegam.
Gdyby nie
kester napisał/a:
Cytuj:
to jest to

pozdro dla wszystkich wk....urw...ion....ych
to w ogóle bym tego nie pisał, ale skoro pisze to ktoś, kto w realu nosi podkulony ogon, bo nie wie, czy zza rogu nie wyjdzie jeden z byłych klientów, to uznałem za konieczne podzielenie się z innymi tym ciekawym spostrzeżeniem.