Z tym dodawaniem gazu to prawie jakbyś mój m52tub25 opisywał. Na początku trudno mi było się przyzwyczaić do takich reakcji na gaz po przesiadce z prostrzych opli 1.6 8V i 1.6 16V.
Włącz sobie dla porównania szybkości reakcji cyfrowy w OBC-on nie ma takiej bezwładności jak wskazówkowy.
W moim, róznią się wskazania cyfrowego i wskazówkowego. Gdy wskazówka pokazuje "na oko" 600obr/min. to na cyfrowym jest ok 720(puszczony gaz-wolne obroty). Gdy na cyfrowym jest ok. 1000, to wskazówka jest na przeciwko dołu cyfry "1" na obrotomierzu(dotyka jej "stopy"). Obroty zgadzają się w moim przy 2500.
Na luzie, tak jak piszesz, trzeba trochę wprawy żeby uzyskać takie obroty jak się chce. Zwłaszcza jeśli się chce jakąś wartość poniżej 1500.
Taka "chropowata" praca wskazówki może być spowodowana zanieczyszczeniem lub wysuszeniem smarowidła na jej ośce lub w nazwę to amortyzatorze jej obrotu. Ja rozbierałem liczniki kilka razy. Powodem było zacinanie się wskazówki obrotomierza na "0"-nie startowała po odpaleniu. Pomagało klepnięcie w konsolę w okolicy obrotomierza. Gdy napuściłem strzykawką z igłą(rozpuszczalika ekstrakcyjnego) miedzy ośkę i plastikową tulejkę to wskazówka przez pewien czas reagowała natychmiastowo na pedał. Pracowała wtedy jednak tak właśnie jakby była napędzana trybem z wyłamanymi zębami. Po pewnym czasie sytuacja wracała do normy i znów zacięcia na "0".
Gdy już ruszyła, to do końca pracy silnika pracowała prawidłowo. W końcu delikatnie i minimalnie podgiąłem do góry ogranicznik przy zerze i od tamtej pory przy odpalaniu

startuje zawsze, chociaż czasem

jak z procy.
Wracając do dokładnego ustawienia żądanych obrotów na luzie(w moim tak do 1500) i postoju to czasem rączka

musi być użyta.
Te reakcje na pedał trzeba też dobrze umieć odróżnić od nieprawidłowej pracy vanosów i wtedy właśnie przydaje się sterowanie ręczne pedałem i nie mylić bo można od razu dostać z nerwów wrzodów na odbycie
