Z dnia na dzień nie powinien absolutnie paść, jak jest cicho, nie ma błędów. Bardzo wiele tych motorów na naszych drogach ma przelot znacznie powyżej 500 tys (znam z autopsji) i nic się nie dzieje. Są oczywiście opinie, żeby po 500 tys sprawdzić napinacz, ale nie popadajmy w paranoje.
Może trochę odległy przykład, ale miałem niegdyś a4 b5 1.8 ADR i łańcuch zaczął dzwonić czasami przy rozruchu na zimnym przy ok 500 tys, przy 550 już za każdym razem, a przy 600 tys dzwonił już ciągle, więc skusiłem się na wymianę...

a pewnie by jeszcze do 700 dojeździł.
Tutaj klasyką gatunku są tfsi. Kumpel ma Octavie II 1.8, kupiona nowa, chuchana, dmuchana, a przy 140 tys przy prędkości przelotowej napinacz puścił bez żadnego ostrzeżenia.
M57 to po prostu bardzo prosta konstrukcja, dlatego łańcuch jest bezawaryjny.
Natomiast w dzisiejszych czasach wymiana łańcucha z olejem
