odswiezam temat, bo mam podobny problem...
nie moge otworzyc auta klamką z zewnątrz, ani od wewnątrz...
Dzisiaj przyszły pierwsze mrozy - otworzyłem auto, wsiadłem i wszystko ok... wróciłem do domu, chcę wysiąść z auta i dupa...
Jak mam zaryglowane drzwi i ciągnę wewnetrzna klamkę to za pierwszym razem rygiel się podnosi, a za drugim razem kiedy drzwi powinny się otworzyć nic się nie dzieje...
Opuściłem okno, ciągnę za klamkę z zewnątrz i dalej nic... w efekcie ewakuowałem się przez drzwi pasażera...
ma ktoś na to jakiś sposób? czy pomiędzy klamką zewnętrzną a zamkiem są jakieś elementy typu linki, etc, czy też są one bezpośrednio ze sobą połączone? (wtedy mógłbym wykluczyć zerwanie linki i moje przypuszczenia mogłyby się oprzeć na zamarznięciu zamka...)
nienawidzę [cenzura] zimy
UPDATE:już po problemie

wczoraj wieczorem trochę pogrzałem w samochodzie, że aż się wytrzymać nie dało od ciepła, a oprócz tego popsikałem odmrażaczem pod klamkę w otworki które prowadzą do zamka. dzisiaj rano poszedłem do auta, otworzyłem i normalnie się otwarły za klamkę, więc luzik

...najprawdopodobniej po ostatnich ulewach trochę wody dostało się do zamka, musiało zamrozić jakiś mechanizm, a po ogrzaniu wnetrza lód roztopił się/odparował i teraz mimo iż dużo wyższej temperatury nie ma wszystko działa ok
