mikus1987 napisał(a):
Witam,
mam pytanie. Samochód e39 530d automat 1999r sedan. Mam w samochodzie klimę półautomatyczną, czyli pokrętła, z przyciskiem śnieżynki. Ktoś mi powiedział, że jeśli mam nad pokrętłem stopnie temp. to nie manualna a pół-automatyczna... Nie wiem czy tyo prawda. Mniejsza z tym. Aby klimatyzacja działała, muszę wcisnąć śnieżynkę. Mam zatem pytanie, bo wiem, że w każdym samochodzie jest inaczej. Czy W mom samochodzie, w zimę równiż mogę używać tej śnieżynki z ciepłą temperaturą? czy tak się robi czy nie?
No i ważniejsze pytanie, czy jeśli jadę na klimie, i skończę jazdę, wyłączając silnik, najpierw wyłączyć klimę? Tak samo jak włączam silnik, czy lepiej z wyłączoną? bo jeśli zgaszę silnik, z włączoną, to automatycznie przy odpalaniu, od razu klima jest aktywna. Jak jest dla niej lepiej? Czy silnik jest jakoś dodatkowoo bciążany jeśli miałbym ją włączoną ciągle?
Pozdrawiam
Co do pierwszego pytania, to są dwie szkoły: ja osobiście nie używam zimą, bo nie czuje takiej potrzeby. Układ jest jednak tak oczujnikowany, że raczej nie powinno się nic stać.
Co do drugiego pytania, to dla samego układu jest to w zasadzie bez znaczenia, ale jednak warto wyłączać klimę na kilka minut przed zgaszeniem z dwóch powodów:
- Parownik, który "daje zimno" schładza się bardzo mocno, przez co dochodzi do kondensacji pary na nim. Podczas normalnej pracy i podczas przepływu powietrza, jest to naturalnie osuszane, ale jak zaczniemy gasić motor z jeszcze takim zmrożonym parownikiem, to pozostaje na nim wilgoć, co będzie prowadziło w konsekwencji do powstawania grzybów i nieprzyjemnego zapachu.
- Drugi powód jest zdrowotny, nie zdrowo wychodzi ze schłodzonego samochodu wprost na upał. Ja np. na trampie tak wyszedłem i zaraz musiałem udać się do bagażnika, aby zażyć lekarstwa.
PS klimę masz manualną. Klimatronik, to też manualne sterowanie sprężarką w zasadzie. Automatyczne (na termostacie) masz utrzymywanie temperatury w kabinie.