Witam, kupiłem BMW e46 330d, 184km, 2000r, w czasie kupna nic nie kopciło wszystko było ok, zrobiłem trasę 500km, rano odpalam auto kopci na niebiesko, myślałem że to odma, wymieniłem filtr odmy, wszystko pomyłem łącznie z kolektorem, egr, węże, IC. Dalej kopci, to pewnie turbina bo w rurze dolotowej i egr było duuużo oleju. Nawet raz jak jechałem na 4 biegu około 140km/h puszczam gaz a auto dalej jedzie i puściło bardzo dużą chmurę dymu. Cały silnik zasyfiony olejem nie wiadomo skąd. Turbinę dałem do regeneracji, zamontowałem, wymiana oleju, filtrów itd. Auto przestało kopcić ( dobrze nie widziałem bo jeździłem w nocy) ale raczej nic nie kopciło i było ok.
Dziś rano odpalam auto i jak wyjeżdżałem zobaczyłem plamę oleju na trawie, patrzę na wydech minimalnie kopci ale myślę że do po deszczu, później gdzieś przy gazowałem lepiej na prostej i chmura dymu niebieskiego w lusterku i nie chciało też tak łatwo zejść z obrotów, na pewno nie jest to czarny dym, bardziej niebieski i troszkę białego. Silnik ciepły był.
Nie mam pojęcia co może być nie tak, ktoś kiedyś pisał na forum żeby ściągnąć ten wężyk od odmy, jak go ściągam to od odmy nie dmucha jakoś mocno, a wężyk jak przyłożę palec czuć zasysa powietrze. Jak wymieniałem filterek od odmy to mi znajomy mówił ze mogę ją sprawdzić tak że jak w nią dmuchnę ustami to ma się powietrze przyblokować i słychać membranę, i tak było, powietrze nie przeleciało. Nie wiem czy tak ma być?
Już nie wiem co jest nie tak? albo źle turbina zregenerowana i się posypała? albo nie wiem co?. Jak ściągnąłem rurę od egr co idzie z IC to było tam dużo oleju, w egr też, silnik mi też zawaliło olejem, prawdopodobnie wycieka z tej rury od egr. EGR mam odłączony, chyba programowo, klapek kolektora nie ma.
Porobiłem zdjęcia z INPA, silnik ciepły, na biegu jałowym.
Tutaj zdjęcia







Tutaj przy 2k obrotów na jałowym.

Nie dam rady zrobić odczytów w czasie jazdy, bo mam zepsute sprzęgło
