|
Szczurek1986
To nie takie hop-siup jeżeli robisz temat porządnie. Żeby to ogarnąć ściągasz przecież górę i dół, a wtedy otwiera się puszka pandory - obok panewek wymieniasz komplet pierścieni, a więc za panewki 12 x ok. 120 zł + 6 x komplet pierścieni ok. 380 zł = 3720 plus uszczelka, kpl. śrub i już masz kolejne 400-500 zł w plecy, a więc wydałeś ponad 4k, a jeszcze została góra - upg + komplet śrub + uszczelka pod pokrywę + komplet śrub pokrywy = zamkniemy się w 1k zł, a więc wydaliśmy już ponad 5k na części. Modlimy się żeby gładzie cylindrów były lux, bo jak któraś nie jest lux (w N52 6'sty cylinder - przy szybie - ma tendencje do przegrzewania i dlatego tam najszybciej pada też świeca) to albo wg procedury nowy blok i o cenie lepiej nie dyskutować albo wbijamy nową tuleję (tak wiem, że po Bożemu powinno się władować 6 tulei + 6 tłoków żeby nie było problemów z drganiami od różnic w kompresji), ale znowuż wtedy tłok z porysowanego cylindra również może być do kosza, a to prawie 1k zł sztuka (w komplecie z pierścieniami, a więc realny koszt to jakieś + 600 zł). No załóżmy, że ten jeden musieliśmy ogarnąć i zrobiliśmy to na komplecie 1 tuleja + 1 tłok, ale wtedy dochodzi jeszcze wyjęcie silnika i oddanie do fachmistrza + ponowne złożenie, a więc jakieś 1,5k zł za tłok + tuleję + na tym etapie robociznę możemy oszacować na jakieś 2-3k zł, czyli jesteśmy na poziomie około 8k zł. Niestety, ale dochodzi kolejny temat - uszczelniacze zaworowe i regeneracja głowicy (jeżeli fura ma nalatane 200-300k to nie ma nawet co zakładać, że będzie lux), a więc za oba te tematy domkniemy się w 2k zł, czyli jesteśmy już na etapie + 10k zł. Kolejna kwestia to wałki - niestety, ale przez kiepski układ smarowania, który daje o sobie znać zwłaszcza w automatach, gdzie w trybie eko przez większość podróży kręcimy sobie silniczkiem do około 1,5k obr./min. powoduje tyle, że wałki mogą być w stanie agonalnym, w tym wałek mimośrodowy (na yt znajdziecie nawet poradnik jak "odblokować" vanosy - jeździć na DS żeby auto kręciło te 2,5-3 tys. obrotów przy zwykłej podróży). O ile dobrze kojarzę każdy z nich to jakieś 2k zł. No i nasz średnio optymistyczny wariant zamyka się w około 12-13k zł. Znam przypadki, gdzie kończyło się na podmianie słupka (tak wiem, że są na alledrogo za 6k zł, ale porządny silnik z wersji z poprawionymi tłokami, a więc z LCi bodajże powyżej 2009 r. to bez osprzętu około 10k zł w firmach specjalizujących się w sprzedaży takich silników z gwarancją, możliwością montażu etc.) albo kosztach typu 16-18 k zł za remont.
Podsumowując: wszystko fajnie, ale kiedy kupujesz auto za 30-50k zł jako daily, a nie jako obiekt westchnień to prędzej puścisz go dalej niż postawisz na warsztat i powiesz Mirasowi albo jakiemuś specowi: "Panie robimy pierścienie, panewki, upg i co tam jeszcze wyjdzie - tak, wiem że to kosztuje", a przecież to nie jedyne elementy do serwisu - masz zacierające się z czasem zespoły regulacyjne, padające odmy, wtryski, elektryczną pompę wody (ponad 2k zł), pękające chłodnice, zdychające skrzynie (jeżeli poprzednik regularnie wypinał na czerwonym z D na N czy na P zamiast trzymać hamulec to masz jak w banku, że konwerter będzie do roboty, a sama taka część to ponad 1k + serwis olejowy + regeneracja mechatroniki, bo jak już mamy skrzynię na stole to warto - łącznie nawet 5-6k zł jeżeli dużo zaworów i innych części będzie do kosza), a więc robisz serwis silnika za ponad 10k zł, a możesz mieć kolejne awarie, gdzie bez problemu wydasz na każdą po kilka tys. zł - już nie wspomnę o wrażliwych przekładniach, krzyżakach i ogólnie o ukł. kierowniczym i zawieszeniu. Myślę, że większość ludzi nie bierze pod uwagę zdublowania wartości auta w ciągu paru lat poprzez serwis (a do tego jeszcze serwisy olejowe, klocki, tarcze itd.).
Jak rozmawiam z ludźmi mającymi auta w cenach j/w (około 30-50k zł) to dla nich roczny koszt serwisu (całkowity) zwykle zamyka się w około 2k zł i na tyle się godzą, a jak im mówię, że mój rekord to około 20 tys. zł w rok to na dziesiątki ludzi, z którymi gadam o autach (kręcę się w wielu miejscach, w tym na spotach w wwa) nikt nie podjąłby się takiej inwestycji, a po prostu puściliby auto w obieg i szukali innego.
|