No właśnie w tym szkopuł... Oto co wymieniłem w nim:
Cewki - pół roku temu
świece- parę dni temu
Oba czujniki wałka - 3 miechy temu
Całą odmę ( separator i rułki ) 2 miechy temu
Czujnik wału - 2 miechy temu
Przepływka, guma przepływomierza i przepustnica - miesiąc temu
Pedał gazu - tydzień temu
Napinacz łańcucha 3 tygodnie temu
Sprzęgło kompletne - 3 miechy temu
Wszystko nowe Ori/Bosch/Siemiens VDO
Adaptacje kasowane po każdej wymianie podejrzanej części, reset komputera robiony dwa razy. PO pierwszym razie wyraźna poprawa ale na 2 tygodnie, po drugim resecie nie wiem czy jest różnica...
Nie ma nigdzie dziury w dolocie, sprawdzałem samostartem.
Podejrzewam rozrząd albo sam Valvetronic, bo dwa lata temu miałem problem z EML'em w ASO najpierw wgrali nowy soft, bo twierdzili że jest nie do tego auta wgrany a potem wymienili Siłownik Valvetronica i i gdzieś od tamtej pory są takie jaja.
Albo po wymianie Valvetronika nie zrobili adaptacji/ustawień jego, albo przestawili rozrząd, albo nie wiem.... Albo to ONI wgrali zły soft a ten co był to był dobry.
Wiem że moje auto było produkowane z dwoma katami i z jednym, co za tym idzie w jednym sa dwie sondy a w drugim jedna ( ja mam jedną ) i może wgarli soft od auta które ma dwie sondy bo nie sprawdzili... i dlaego takie cyrki.
Niestety Oni nie biorą odpowiedzialności za złe wgranie softu ( taka klauzula widnieje na każdym ich zleceniu , ale doczytałem to dopiero przy odbiorze auta

)
Jak to mówia tonący brzytwy się chwyta.
Nie sądze żebym wymyślał, bo ostatnio jechałęm Betką kolegi , co prawda to 320D gdzie indziej jest moment obrotowy, ale ruszanie to ruszanie, on łądnie jednostajnie przyspiesza, a moja lubi przydusic się... Co ciekawe nie ma na to reguły, raz ruszy lepiej raz gorzej, z piskiem udalo mi sie tylko ruszyc 4 razy w ciagu 2 lat jak ją mam

I nie chodzi tu o lans, ale o bezpieczeństwo na skrzyżowaniach kiedy musisz szybko uciekać.
Chcę sie udać do Bawarii na wgranie od nowa softu i wszystkich modułów/adaptacji ale z diagnozą śpiewają 850 zeta , a żaden mechanik inny softa nie chce mi wgrać. Ale zanim tam pojadę to jeszcze szukam porad, bo może mi coś umknęło...
Myślałem jeszcze o regulatorze napięcia, ale nie mam objawów spadku napięćia w aucie.
Gdzieś wyczytałem że moze coś z tylnim sprężynami, u paru ludzi ich wymiana pomagała im, mogli w końcu dynamicznie ruszać... ale już sam nie wiem...
Będe po wakacjach zakładać mu gwinta, ale jakoś kurna nie bardzo wierzę że to może być to...