Jest wiele wątpliwości w tej sprawie,ale poczekajmy na konkrety ponieważ:
-wypadek mógł wydarzyć się przypadkowo
-zgodzę się z tym,że jej zachowanie jest karygodne ponieważ nie ratowała dziecka, powinna natychmiast wezwać karetkę, której załoga natychmiast podjęłaby czynności ratujące życie dziewczynki lub stwierdziłaby zgon dziecka,
-zachowanie matki mogło być wywołane wielkim szokiem, nie każda psychika podoła takiemu dramatowi jakim jest śmierć dziecka
-w gazecie czytałem,że dziadek dziewczynki miał udać się do jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego, który zaproponował pomoc za darmo jednak musiał mieć jakąś rzecz, którą dotykała malutka, jednak w drodze się rozmyślił co też podobno zdziwiło p.Jackowskiego. (czyżby się wtedy dowiedział o prawdzie lecz ją ukrywali?)
-tak jak pisaliście wyżej, ciało mogło zostać porwane przez zwierzęta
Jest to wielka tragedia zarówno dla matki,ojca jak i całej rodziny, jednak przed wydaniem ostatecznego wyroku na tej kobiecie wstrzymam się do ukazania konkretnych dowodów czy był to przypadek, zaniedbanie czy też zabójstwo.

Nie usprawiedliwiam jej zachowania,karę musi ponieść choćby za to,że nie ratowała malutkiej

A czy pójdzie na rok czy 10 lat do wiezienia to i tak ma zniszczone życie.