mroova81 napisał(a):
Vermilion, a nie sądzisz, że chodziło o innowacyjność i prestiż?
a takie opony powiedzmy 31-35" idzie z nimi na autostradzie z jakimi maks prędkościami jeżdzić? (nie chodzi mi o strikte indeks, tylko o prowadzenie).
Wiele zależy od konkretnego zawieszenia. Z reguły większe koła są wkładane wraz z liftem i łącznie mocno wpływa to na podniesienie środka ciężkości i reakcje na nierówności i ruchy kierownicą.
W patrolu mam 33" i zawieszenie Old Man Emu +2,5" +200kg na oś. Auto oczywiście jedzie na tym zupełnie inaczej niż w serii, ale da się jechać po asfalcie i 130kmh bardzo pewnie, pomijając kwestie hamulców. Sterowność ma wystarczającą.
W Kruzaku mam też 33" i zawieszenie Ironman +2,5" +400kg na oś. Tu w prowadzeniu widzę kosmiczną wprost różnicę. Auto w oryginale miało dość miękkie zawieszenie i 31". Prowadziło się jak osobówka prawie, a teraz 120kmh wymagają wielkiego skupienia i mocnej pracy. Dodatkowo auto w koleinach jest baardzo, ale to bardzo nerwowe. Na gładkiej, prostej drodze można spokojnie rozpędzać się więcej, ale manewrowości to wtedy nie ma żadnej.
To auta ze sztywnymi mostami, więc w sumie nie ma co po nich oczekiwać dobrego prowadzenia przy prędkościach, nawet na seryjnych zestawieniach, a co dopiero na takich zestawach powiększająco-liftujących. Znajomi na oponach 35" nie jeżdżą po asfalcie szybciej jak 90kmh, bo rzekomo jest to zbyt ryzykowne i auta koszmarnie się prowadzą.
Do wielkich opon dochodzi też spoty hałas. Ja mam w opisanych autach BFG MT i Cooper Discoverer STT i jest w miarę spoko, ale jak ktoś ma jakieś nalewki MT, to słychać go z kilku kilometrów przy większych prędkościach.
Mam jeszcze tyrana na troszkę większych od ori kołach - 31" i właściwie różnica w prowadzeniu na afalcie jest niewielka. Podobnie w navarze, gdzie siedzi 31", ale to chyba max cal więcej od oryginału. Miałem też wrangla na 31" i również nie było jakiejś tragedii.
Za to była tragedia w Mavericku na 31". Auto od 120kmh trudno się prowadziło i ciężko było utrzymać je w koleinach. Ale to już pewnie specyfika wynalazkowego zawieszenia.
Generalnie odpowiadając na Twoje pytanie, należałoby stwierdzić, że wielkie koła utrudniają prowadzenie po asfalcie i obniżają poziom bezpiecznej prędkości maksymalnej, choć pewnie w zależności od konkretnego typu zawieszenia. Zresztą, nasze europejskie kółka to pikuś. Wystarczy spojrzeć na islandczyków i choćby dzieła arktictrucks;) Przy moich 33 calach w miejsce 31 mam takie odczucie, że te 20-30kmh obniżyła się odczuwalna przeze mnie prędkość rozsądna.
W usa do pickupów wkłada się wielkie lifty, o jakich w Europie się nikomu nie śniło, nawet spore koła i lata po asfalcie. Można, ale sens to ma wiadomo jaki
