W porównaniu z motocyklami, wszystkie samochody to dla mnie pierdziawki, włącznie z Twoim M3. Generalnie Każdy litrowy sport opierdoli je jak szmatę. To tyle w temacie bUlu dópy. Żyj z tym

I niezależnie od tego czym ktoś jedzie, czy dwu czy jednośladem, jak robi debilizmy na publicznej drodze, gdzie jadę ja z rodziną, to jest debilem w lub na gównie. Po prostu mam wywalone na szosowy wyścig zbrojeń.
Kilku nieogarniętych driverów już mnie obiło, a jeden 'ogarnięty' chciał chyba zabić, ale skończyło się mniej szczęśliwie dla niego.
Teraz wożę w bagażniku sekator. Jak kolejny mistrz kierownicy we mnie pierdolnie, robiący drift, testujący turbinę, czy robiący z premedytacją inny debilizm, to o ile będę w stanie ze swojego auta wyjść, to upierdolę mu nim dłonie po łokcie. Taki już jestem.
A temat zamykam, bo jest durny i do niczego nie zmierza, poza słownymi przepychankami.
Macie założony dział Kille na tego typu wypociny, tam się bawcie, ja tam w zasadzie w ogóle nie zaglądam.