tomasz86 napisał(a):
kolego qqiz prosze cie nie gadaj glupot
sprzedalem kilkanascie samochodowo i nikomu nie zszedlem z ceny 30%
euro jest na tyle drogie ze nikt nie jest glupi i za darmo samochodu nie odda
sprobuj znalezc turinga za ta cene w niemczech
Nie będę się tu licytował na ilość
Co ma do rzeczy cena w Niemczech?
Niemiec nie przyjedzie tu raczej po stare e36
Podam może kilka konkretnych przykładów, żeby nie było iż żyję w świecie ułudy i operuję na abstrakcie:
1. AUDI b4 tdi 92 rok cena wywoławcza 9600 cena sprzedaży 5000
kolega pojechał w sierpniu oglądać to auto na Śląsk, pojechałem razem z nim. Był też z nami inny kolega, który może potwierdzić. Wynikiem trwających 4 godziny negocjacji była cena 5tys i 3 komplety kół oraz radio. Auto nie jest sztruclem, obecny właściciel jest bardzo zadowolony. Myślę, że stan ponad średnią w tym kraju.
2. JEEP WRANGLER YJ 92 rok cena wywoławcza 13999 cena sprzedaży 10000
Tym razem to było moje auto, ja sprzedawałem. Ponieważ po 3 tygodniach ogłaszania zjawił się jeden zainteresowany (wyglądał na handlarza i znawcę tematu), oddałem mu za 10, bo tyle oferował. Trudno mi się było rozstać po 3 latach, zwłaszcza że auto miało nowiutkie zawieszenie lift 2" i nówki oponki BFG AT 31" (w sumie inwestycja ca.6000zł), ale takie życie
Dodam, że cena 13999 niebyła wcale zawyżona w stosunku do średniej z allegro. Można sprawdzić nawet, bo to raptem kilka miesięcy temu.
3. VW t4 2,5 benzyna cena wywoławcza 10000 cena sprzedaży 6000
Mój kolega długo szukał dla siebie t4 w dieslu, kiedy nadażyła się okazja na t4 z gazem pojechał auto obejrzeć. Na miejscu stargował do 8000, jednak stwierdził że jeszcze zaczeka i był to strzał w dziesiątkę, bo po kilku dniach pan zadzwonił dopytywać się czy kupi czy nie. Kolejna wizyta, targi i efekt 6tys
Znowu nie żaden sztrucel, tylko sprawne auto.
4. Audi B4 tdi mojego wspólnika cena wywoławcza 12000 cena sprzedaży 9800zł
Do tego pasek rozrządu i napinacze oraz radio, które pierwotnie miało być zabrane.
Samochód w stanie mega lux, Tomek jeździ nim nadal i raczej prędko się nie rozstanie, bo samochód sprawdza się świetnie.
Nie będę tu już dodawał bardziej "drastycznych" przypadków targowania za granicą, bo to inna bajka.
Naprawdę wiem o czym mówię. Nie twierdzę, że 30% to norma, ale jest na to spora szansa w dzisiejszych czasach.
Podtrzymuję w pełni, że jak chcesz auto za 8, to możesz spokojnie szukać ogłoszeń z ceną 10.
A jak ktoś ma problem z negocjowaniem cen, to mogę dać namiar na człowieka, który podejmuje się targowania w zamian za 50% zejścia z ustalonej wcześniej granicy.
Ja kilka razy z jego usług korzystałem i gorąco polecam.
Sam bywałem już nakręcony na auto i gotów wyjmować pieniądze już wynegocjowane, a on w następne 2 godziny zbijał 2 tysiaki
Grunt to zimna krew, której z reguły brakuje, kiedy kupuje się dla siebie!