Nie słuchaj ludzi i gadania o zmieszczeniu wózka i tego, że przy dzieciaku musisz mieć kombi i inne blablabla.
E39 spełnia podstawową sprawę - ma dużo miejsca z tyłu. Dzięki czemu będziesz mógł po odsunięciu fotela pasażera do przodu spokojnie wsadzić dzieciaka do nosidełka, a później fotelika (>11kg) i go ułożyć w pozycji leżącej. Twoja kobieta również siądzie z dzieckiem z tyłu wygodnie za Twoim fotelem, a od biedy przewieziesz kogoś z przodu na fotelu pasażera.
Dopóki dziecko nie siedzi (6-9 miesięcy), faktycznie wózek jest utrapieniem (jego wielkość), ale potem kupujesz drugi (tzw. parasolkę - ja mam trochę w większym rozmiarze przez duże koła i np. jest dość długa i do Fiata Stilo 3D mieści się tak sobie, ale np. do bagażnika Seicento wchodził idealnie (zajmował cały

).
Jeśli Twoje E39 jest dobrze utrzymane i wiesz, że nie jest parchem, to po prostu zainwestuj w box, którego będziesz używał przy dalszych wyjazdach i który podpasuje Ci do każdego kolejnego samochodu (po zmianie belek dachowych).
Ja pośpieszyłem się ze sprzedażą Coupe.
Co z tego, że do E39 części są trochę droższe. Każda marka ma jakieś przypadłości. Do mojego P406 osłony tarcz kosztują 470zł za szt i na ogół są zardzewiałe. Przy ich wymianie na ogół lecą piasty, czyli kolejne 250zł, itd.
Za 15000zł, to możesz kupić fajnego Citroena C5, Lagunę II FL (ostatni lift, jeśli diesel to 2.0, bo 1.9 jest ryzykowny) i generalnie jak ma być duże i świeże auto, to po prostu francuzy + jakiś tam wkład początkowy. 15000zł to mało na młody samochód.
Ja kupiłem kombi i poza powietrzem, to nic w nim na co dzień nie wożę (no może suba 38cm w tej chwili)

.
Ps. Mając do pracy 1.5km, to nie kupił bym nowoczesnego diesla. Nie jeździsz latem do roboty rowerem?