Mam pewne pytania dotyczące rozpraw, na tym się zbytnio po prostu nie znam...
Jak wiecie rok temu skradziono mi motocykl: (poniżej link)
viewtopic.php?f=10&t=96893W grudniu 2011 przyszło mi pismo z prokuratury:
[IMG=http://img708.imageshack.us/img708/5674/img0001ft.jpg][/IMG]I teraz mam perę pytań odnośnie podpunktów które zostały tam zamieszczone
A najbardziej punkty 3,4,5,6
Czy na moim miejscu mam działać jako oskarżyciel posiłkowy? ( Punkt 3) Proszę rozwinąć o co -kman

(wady, zalety itp)
I czy do czasu pierwszej rozprawy mam składać jakieś pisemka odnośnie punktów 4,5,6 czy po prostu mam oczekiwać tej rozprawy (pismo poniżej o 1 rozprawie)
[IMG=http://img710.imageshack.us/img710/8471/img0002gzs.jpg][/IMG]A odnośnie zadośćuczynienia za doznana krzywdę, to na jakiej zasadzie to działa? To sad nakłada automatycznie taka kare po ogłoszeniu wyroku wskazującego, czy to ja muszę się o to starać?
Jeżeli ja , to co brać pod uwagę?
I na jaką kwotę mogę oczekiwać?
(przypomnę ze rok motocykla nie używałem i nadal nie mogę używać, jest koszmarnie porozbijany, są ogromne bardzo ogromne braki, brał udział w kolizji na czym ja dodatkowo ucierpiałem (zniżki na rożne pojazdy) jest jeszcze wiele innych czynników a przede wszystkim samo to ze ucierpiałem na tym JA! Moje nerwy itp.
Tak jak pisałem nie znam eis zbytnio na tych sprawach... Jeżeli ktoś jest wtajemniczony to proszę o wskazówki...
Lub ewentualnie do kogo mogę się udać po jakieś porady prawne- i czy to w tym momencie się przyda? Czy po prostu normalnie czekać do rozprawy, wierząc ze nic mi nie umknie na moja niekorzyść?