|
Mam nadzieję, że żaden moderator nie zabije mnie za odkopanie takiej skamieliny, ale przypadkiem trafiłem na ten temat i pragnę wyprostować wszelkie zawiłości, które wcześniej tak naprawdę nie zostały rozwiązane.
Otóż prąd rzędu 0,2A to zdecydowanie za dużo na postoju, gdy auto jest zamknięte. Przy takim poborze prądu akumulator np. 60Ah naładowany do pełna rozładuje się do zera po około 12 dobach, a jak wiadomo akumulator nie musi rozładować się zupełnie, by auto nie odpaliło. To jedna sprawa.
Druga, najważniejsza - radia samochodowe potrzebują do prawidłowego działania podłączonych dwóch przewodów "+" i jeden "-". Jeden plusowy przewód podłączony ma być na stałe (odpowiada on za utrzymanie pamięci radia i ustawień equalizera, itp. - pobiera prąd rzędu 0,01-0,03A), drugi zaś podłączony musi być przez stacyjkę (główny przewód doprowadzający prąd do wzmacniacza znajdującego się w radiu itp. - pobiera spory prąd, ok. 0,1-0,5A). Jeżeli oba te przewody podłączymy bezpośrednio do nieprzerwanego dostępu do prądu - owszem, radio będzie działać bez kluczyka w stacyjce, jednak pobór prądu będzie duży, co powodować będzie stopniowe rozładowanie akumulatora. Z kolei jeśli oba przewody podłączymy przez stacyjkę - radio będzie działać tylko przy przekręconym kluczyku, jednak stacje radiowe po każdym wyłączeniu silnika będą się kasować, tak samo jak inne ustawienia, np. dźwięku.
To tyle, mam nadzieję, że komuś się przyda.
_________________
 Zmienię chętnie "B16" na minimum "B20"
|