S7_SEMPER FI napisał(a):
Adddam napisał(a):
Buractwem mi zalatuje

Powiedz to np byłym pracownikom stoczni, cukrowni czy innym ludziom którzy pracowali przez ponad 20 lat w jednym miejscu i nagle stracili dochody.
dostałbyś kase na przekfalifikowanie, przyuczenie do innego zawodu + jakiś ekwipunek/rekompensate na odchodne
w normalnej pracy jesteś kiepski , to nie przedłuża z Tobą umowy i każdy ma w dupie to czy Ci to pasuje czy nie, czy Ty jesteś jedynym żywicielem rodziny czy pracujesz tu 20 lat czy 2 miesiace nie rokujesz dobrze na przyszłość i dostajesz wypowiedzenie , proste , jakbyś Ty był właścicielem firmy to postępowałbys dokładnie tak samo , nie chciałbyś żeby na Twoim pokładzie znajdowali się nieudacznicy etc , mój szef zawsze mi powtarza że albo masz dobre serce i twarda dupę albo robisz pieniądz

Ta odchodne... W wysokości miesięcznego zarobku... Mówisz o tej kasie na przekwalifikowanie z urzędu pracy której od tego roku nie ma? Bo inteligentny rząd musi załatać dziurę budżetową swoimi nieudolnymi rządami... Przekwalifikowania przekwalifikowaniami ale czy dla osoby która np jest po 50 i pracowała w jednym zawodzie znajdzie się praca? Pewnie by się znalazła gdyby w Polsce bezrobocie wynosiło 5 procent a nie 12. Chyba jest to oczywiste że pracodawca mając do wyboru młodego człowieka i starszego wybierze w zdecydowanej większości tego pierwszego.
Ktoś coś wspominał o doszkalaniu się w innych zawodach, no sorry ale w dzień pracować a wieczorem chodzić na szkolenia? A kiedy żyć? Żyje się po to aby doświadczyć szczęścia mieć czas na zabawę a nie siedzieć w pracy a po pracy zasuwać na zapas w razie jak obecną pracę się straci. Lekka paranoja...
Do siedzenia 20 lat na tyłku w jednym miejscu też nic nie mam bo skoro ma się nie najgorsze zarobki i odpowiadającą pracę, to po co ją zmieniać?
Chodziło mi o masowe zwolnienia po upadach zakładów. W większości krajów np pierwsze lepsze z brzegu USA, GM było na skraju bankructwa i dostali kase od państwa nie po to żeby przetrwała marka ale żeby uratować tysiące miejsc pracy. Oni postanowili poświęcić chwilowe statystyki i zainwestować w przyszłość a u nas poszli w chwilowe statystyki a przyszłość mają gdzieś bo oni już wtedy nie będą rządzić. Gdyby GM było polską firmą już była by zamknięta bo nie przynosiła zysków. U nas aby coś nie przynosi zysków to się zamyka. Zamiast pomyśleć czy zamknięcie nie spowoduje większych strat niż obecne i może zainwestować i zmodernizować.
I jak miło, zaczęło się od niczego i skończyło się na najeżdżaniu na rząd
Ale jeszcze coś dodam! Nie martwmy się, za jakieś 15 20 lat dzięki dzisiejszemu ujemnemu przyrostowi naturalnemu oraz emigracji polska będzie krajem mlekiem i miodem płynącym! Pracodawcy będą się bić o każdego pracownika, tym samym podwyższając coraz bardziej pensje

No chyba ze wykończą nas emeryci i renciści

PS. A chwilowo może jakiś zlot ogólnopolski na wiejskiej
