matiaudio napisał(a):
W mieście stałem w korku, nagle trzas, wyłało wode. Dodam że stałem w tym korku z godzine i tak podjeżdzałem po kawałku, złapało temperature nagle, na normalnej jeździe żadnych wariacji.
hmmm miałam podobnie...stałam w korku 30stopni za oknem ja na klimie jechalam zadowolona i nagle silnik mi sie wylaczyl, patrze a tu temp silnika prawie max

....okazalo sie ze mialam tak zapowietrzony uklad ze chlodnica jakims cudem pokazywala ze stan jest oki /sprawdzałam dzien wczesniej/ finalnie zalalam ja prawie 5 litrami....a jakis miesiac wczesniej przed wymiana chlodnicy na nowa stałam sobie na parkingu /właczone autko/ pod domem czekalam na miejsce do parkowania noc byla to bylo chlodno nagle walnelo plyn pociekl dymu w cholere okazalo sie ze kruciec na silniku pekl pod cybatem przy okazji oberwal jeszcze jakis z tyłu silnika.....finalnie prowadzilo to do tego ze temu wszytskiemu winna byla uszczelka pod glowica w ktorej byla dziurka wielkosci łebka od szpilki...nie zycze ci takich kosztów ale badz gotów na wszytsko

bo mnie o tak jakos uszczelka zalatuje ja sama borykalam sie z ukladm chlodzenia jakies pol roku zanim doszlo do uszczelki to wymienilam wszytsko co sie dało a niektore czesci nawet dwa razy po tym jak silnik sie przegrzał a o litrach płynu do chlodnicy ktore poszły w asfalt nie wspomne...
aaaa to teraz jeszcze kontroluj stan plynu w chlodnicy bo mnie ciagle sie tracil niewiadomo gdzie po roznych wymianach.