Po posiadaniu paru BMW (e46 320d, e90 320d, e92 330d, e93 330d) i braku nowszego modelu trójki na rynku
postanowiłem zrobić odskocznie od BMW i pójść w zupełnie inne auto jakim jest SUBARU IMPREZA STI, która od małego jak jeździłem na rajdy mi chodziła po głowie
Z autem miałem naprawdę szczęście:
- auto z 2008r
- polski salon
- mały przebieg 24tys.km w dniu zakupu
- po przeglądzie gwarancyjnym (3 przeglądy miała co rok bo jest 15tys.km lub rok a ona więcej w garażu stała)
- poprzedni właściciel nie katujący auta
- 100...% bezwypadkowa
- środek pachnący nowością
Wstepnie mogę napisać tyle:
- różnice: diesel WS benzyna & 4WD WS RWD
- wygląd to dwa światy ale jak dla mnie to ja zawsze miałem szacunek do aut typu STI, EVO itp.
bez względu na generacje i zawsze mnie cieszy widok ich na drogach i patrze długo za nimi
- co do wykończenia i jakości środka to bez dwóch zdań BMW bije na głowę SUBARU
- prowadzenie i jazda to też dwa światy, BMW każdy z nas wie jak się prowadzi ale SUBARU jeździ jak po szynach
- SUBARU STI jest genialne w swej prostocie a jednocześnie mamy auto do każdych warunków drogowych i do pobawienia się
- rodość z jazdy jest niesamowita i jak na razie nie myślę nawet ile płace za paliwo (choć jak obliczyłem średnio na cały bak spala mi 15.5l ale w trasie schodzi nawet do 9,4l)
- od 0-100km/h fabrycznie ma mieć 5,2s do setki w praktyce nie sprawdziłem jeszcze specjalnym urządzeniem dane fabryczne o V-max sprwadzone na "niemieckiej" autostradzie leci spokojnie 250km/h
Dzięki mozliwości wyboru z trzech zakresów sterowania elektroniką silnika jest ogromna różnica na trybie inteligent i sharp sport (druga opcja sport jest taka sobie)
Ta sharp sport gdzie możliwości silnika są wykorzystywane w 100% zakres mocy jest w pełni widoczny i odczuwalny.
Minusem jest to że nie czuć tej prędkości którą jedziesz
Z rzeczy które zmienie w tym aucie to tylko:
- ściemnienie szyb
- stacja multimedialna (z m.in. internetem, nawigacją i kamerą cofania)
- CB radio











