kona79 napisał(a):
Jednak co się okazało to na 99% mój samochód został zabezpieczony i jest jak najbardziej do odzyskania.
Pozostaje kwestia ustalenia, czy komisant sprzedał to auto, czy nie. Jeśli tak, to odzyska je nabywca. Jeśli nie - jest szansa, że odzyskasz Ty. No i o jakie zabezpieczenie chodzi - rozumiem, że o zabezpieczenie dowodu w postępowaniu karnym? Nie chcę Cię martwić, ale z umową "na gębę" nie zarejestrujesz (legalnie) auta, więc nawet, jeśli je odzyskasz, to jesteś w tzw. dupie malinowej. Jesteś właścicielem samochodu, ale praktycznie nie jesteś w stanie go zarejestrować.
Swoją drogą, niezły jesteś kombinator, jeśli kupujesz samochód na gębę i pchasz je dalej ludziom. I co później? Fałszywa umowa i rejestracja? Za to już prokurator się dopieprza, a ludzie zostają bez kasy i bez auta.
Póki co, popełniłeś wykroczenie karnoskarbowe, za które grozi grzywna od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.