Jesteś Bogiem
Wg mnie film genialny, może dlatego, że rap jest tak bliski memu sercu... Gra aktorska, ujęcia, staranna charakteryzacja - to wszystko sprawiło, że przez chwilę pożałowałem, że nie urodziłem się 10 lat wcześniej. Cieszy mnie, że film poruszył tematy, które powinien poruszyć, a uniknięto tematów, których powinno się uniknąć. Dzięki temu film jest przejrzystą historią zespołu, a nie biografią magika, której podświadomie się spodziewałem. Piękna historia i kawał pięknej nuty połączone w jeden wzruszający obraz. Myślę, że dużo osób zbliży się do tej muzyki po obejrzeniu tego filmu.
A oto wpis Kajmana na facebooku po obejrzeniu tego filmu:
Cytuj:
Wczoraj wybrałem się z przyjaciółmi na "Jesteś Bogiem". Czytałem różne komentarze i opinie na temat tego filmu, więc szedłem na niego już z pewnym neutralno - negatywnym nastawieniem, a stało się coś zupełnie nieoczekiwanego. Obraz dosłownie przeniósł mnie w czasy szkoły średniej. Być może stało się tak z powodu roli Rahima granego przez Dawida Ogrodnika, który do złudzenia przypominał mojego kolegę z klasy Niesławnego Marcina aka PSF`a, ale nie przesądzam.
Nie mniej jednak charakteryzacja "pod tamte czasy" wyszła świetnie. Czapka zimowa zaciągnięta na powieki, kurtki bazarówki "no name" oraz superstary muszelki, które jako jedyny w filmie posiadał tylko Mag... Ja w to uwierzyłem i bawiłem się bardzo dobrze. Raz wybuchając śmiechem jak w przypadku wjazdu Sota z rowerem do pokoju Rah`a, a raz milcząco przytakując jak w przypadku ostrzeżenia domowników przez ojca Magika o "nastawieniu nagrywania". Czułem klimat. Bałem się, że film będzie pomnikiem PFK lub samego Magika, ale na szczęście nie odniosłem takiego wrażenia, wręcz przeciwnie. Tyle sytuacji mógłbym przenieść na własne życie... Kto z młodych MC`s nie miał problemów z miejscem prób, rejestrowaniem wokali, brakiem pieniędzy? To jest film o Nas, o całym polskim pokoleniu HH, przez pryzmat Paktofoniki. Tak ja to czuję i to nic że nie pokazali kilogramów dragów i lasu panienek.. Po co?
Nie wiem jak zareagują na ten film młodzi słuchacze, którzy nie do końca rozumieją czym dla Nas był Kaliber 44, ale dzięki temu filmowi na bank będą wiedzieć więcej o tamtych czasach, o naszych problemach i rzeczywistości w jakiej dorastaliśmy, a to już bardzo dużo.
Doczekaliśmy się w Polsce pierwszego filmu przygotowanego rzetelnie o Polskim Hip Hopie. Szkoda że tak późno. Ostatnim jaki pamiętam to była chyba "SPONA" i aż strach to przypominać...
Dziękuje wszystkim którzy przyczynili się do powstania tego filmu. Mamy swoją "8 Milę". Idźcie do kina, naprawdę warto.