Sory Alex, ale nie mogę nie zdradzić na forum, że turas Ci się posypał

nie można kolegów okłamywać
Prawda jest taka że E36 Alexa ostro się posypało, trzeba było użyć młotka i innych narzędzi precyzyjnych żeby uratować to autko..

Tak, musieliśmy dostać się w takie zakamarki, żeby cokolwiek zrobić. Ale to nie pompa padła, to nie dziura w zbiorniku, to też nie próba wypompowania Oleju napędowego ze zbiornika.. to coś gorszego..
.. Nagle na desce rozdzielczej, przestało pokazywać ile paliwa jeszcze jest w zbiorniku
Usterka była poważna, naprawa skomplikowana i wymagała precyzyjności i doświadczenia.
Przyczyną był taki oto kabelek, który się urwał:

Jakimś cudem, po 3,5h udało się go polutować, kolejne 2h składaliśmy wszystko i próbowaliśmy uruchomić wskaźnik, oraz wybudzić z uśpienia pacjenta..
Po wielu godzinach ciężkiej pracy.. UDAŁO SIĘ
Turas odpalił, wskaźnik się podniósł.. żyje
