Witam, na forum jestem nowy, przybyłem zasięgnąć porad i mam nadzieję zostać na dłużej

Problem dotyczy mojego nowego silnika M52tuB20 na podwójnym vanosie z E39 520i 2000r. który zastąpił stary M50B20 z 1992r.
Nie wiem jak wszystko wytłumaczyć w poście, ale po kolei może dam radę aby każdy zrozumiał o co mi chodzi, więc.
Pierwsza sprawa - Obroty się długo utrzymują, po krótkiej chwili zaczynają dopiero spadać, dajmy na to wkręcę 6 tysięcy obrotów, chwilę przetrzyma, spadnie do 2 tysięcy, chwile potrzyma i dopiero lecą niżej.. Oczywiście jazda też nie jest przyjemna bo podczas zmiany biegów występują szarpnięcia autem od tych utrzymujących się obrotów gdy wbijam kolejny bieg.
Druga sprawa - auto nie ma mocy na niższych obrotach, chyba że strzelę ze sprzęgła to drze aż miło, podczas normalnej jazdy gdy chcę depnąć, słychać głęboki dźwięk silnika bo pedał gazu w podłodze a auto prawie że nie przyśpiesza, dopiero potem kiedy złapie wyższe obroty leci jak rakieta.
Trzecia sprawa - drgania na wolnych obrotach. Nie wiem od czego to zależy, ale czuć drgania na całej budzie które przechodzą z silnika, wystarczy przygazować i objawy ustępują gdy obroty wrócą na swoje miejsce, jedynie czuć bardzo minimalne drgania gdy się siedzi na fotelu. Jest to denerwujące bo gdy zatrzymam się na światłach słyszę tylko drgania, nie występuje to zawsze, raz tak, raz nie.
Z tego co się dowiadywałem od warsztatu(ponoć bardzo dobry w mojej okolicy, zajmują się projektami driftowozów itp.) który mi swapa robił w M52 który ja posiadam aktualnie, przepustnica była sterowana elektronicznie ale przełożyli oni moją linke gazu ze starego M50B20 do nowego M52tuB20 i tłumaczył on mi to że przepustnica po prostu zamyka się powoli, czy coś takiego - jest na to jakaś rada? Nowa linka z silnika M52 coś zdziała? Na czym to wszystko polega, bardzo zależy mi na rozwiązaniu tych problemów podanych wyżej bo spodziewałem się że odbiorę pięknie działające auto a tu taka niespodzianka. Jeśli coś sobie przypomnę to będę pisać a tymczasem proszę o pomoc.