Silent napisał(a):
Jak i tak szukasz rozbitka to przekładaj całość, po co dusić większy silnik kolektorami od mniejszego. Fakt działać to będzie i zapewne będzie miało więcej mocy od b25, ale mniej niż b30. No i nastaw się na koszta nieprzewidziane, u mnie przy swapie m54b30 do e36 compact wynikło trochę rzeczy, np. poduszka silnika, guma dolotu, jakieś węże od podciśnień, przewody paliwowe, przewody hamulcowe i parę innych. Są rzeczy które nie ruszone pochodziły by jeszcze parę lat a w trakcie swapa się rozpadają, jak wspomniane podciśnienia czy przewody paliwowe. Wiele rzeczy wychodzi w trakcie, a i sam silnik w sumie też jest sporo droższy. Przelicz czy na pewno wyjdzie to taniej niż remont tego silnika który masz, może lepiej go naprawić i auto pogonić i wziąć z większym silnikiem i bawić się w tuning z nowym. Ja zdecydowałem się na swap bo mam e36 w całkiem dobrym stanie i z pełnym wyposażeniem i bardzo je lubię a e46 nie do końca mi się podoba. A i sawp w 2 dni to mit

chyba że masz pełen dostęp do wszystkich części na miejscu w warsztacie lub po drugiej stronie ulicy

także jak potrzebujesz auta na "już" to swap odradzam

.
A co do dostępności tych 3.0 w dobrym stanie i części do nich to wcale nie jest tak kolorowo...
Zależy jak kto i co robi. Swap 2-3 dni to żaden mit bo sam taki sobie zrobiłem. Jeżeli masz dawcę e46 i wkładasz do e46 to żadnych części nie będziesz potrzebował. Tylko wszystko trzeba przemyślanie i spokojnie robić a nie młotkiem.....
Żadne przewody się nie urywają, dużo wd-40 i wszystko się odkręci (oprócz szpilek które łączą kolektory z wydechem, ja ukręciłem śruby, nie miałem niestety palnika do grzania i musiałem włożyć inne po przewierceniu miejsc gdzie były)
Narzędzi specjalistycznych nie używałem. Posiadam komplet kluczy nasadowych i torxowych oraz kilka par kluczy zawsze potrzebnych do bmw:16ski, 18stki, kilka E. Większa inwestycja to wydatek na wyciągarkę silnika łańcuchową 100zł

Może miałem farta a może jednak jest to proste bo cały zabieg się udał.
Ja na swoim swapie cenowo wyszedłem do przodu, grunt to kupić dobrego dawcę.