Witajcie koledzy,
Mam dość dźwięku mojego wydechu. Już od kiedy kupiłem mojego turasa wiedziałem że muszę coś zmienić.
Mianowicie poprzedni właściciel stawiał na pełen przelot.
Ssący jest od m50, wkładka pimpercross, katy wycięte, środkowy nie wiem, oraz końcowy m3.
Ładnie oddycha ale brzmi tragicznie . Blaszany dźwięk jak w polonezie. W dodatku na zimnym jak odpuszcze gaz to strzela jak Honda

.Naczytałem się już na tyle że nie wiem co robić.
Czy jedynie powrót do katów rozwiąże mój problem? Pozdrawiam