Lincoln napisał(a):
kryst16, czytaj ze zrozumieniem, jeśli i ustawa wejdzie to odzyskasz te kwotę przy sprzedaży. Przeżywacie te auta poniżej 2004 a problem ustawy jest w innym miejscu, a mianowicie groszowy podatek od nowych nawet bardzo drogich. Może w końcu zniknie zalew krajowych 520d i ludzie pozwolą sobie na lepsze silniki, ale to małe pocieszenie.
jiGsaw, to o czym piszesz juz jest i nie dotyczy tylko parlamentarzystów

Ja czytam ze zrozumieniem, ale co z tego że odzyskam tą kwotę przy sprzedaży jak to nie powiększy budżetu na zakup samochodu...
Ludzie będą zarabiać tyle samo i kupią coś za tę samą kwotę co teraz a że będzie akcyza to kupią jeszcze większego gruza. Niestety.
renoraines napisał(a):
Eliminacja z dróg gruzów jest konieczna, ale nie przez podwyższanie akcyzy. Kontrolować stan techniczny pojazdów na drogach, spaliny, opony, wycieki, przegnite kasty. Zabrać się za też za diagnostów, gdy taki szrot ma przegląd z ''wczoraj''.
Podwyższenie akcyzy nie wyeliminuje złomów z dróg. Ci którzy mają trochę więcej kasy i mają czas spoko, może doskładają do nowego/nowszego auta.
Ale Ci którzy potrzebują coś kupić na dojazdy do pracy, a mają mało, kupią to co będzie czyli jeszcze większy złom.
Rozwiązaniem jest dać ludziom zarobić, wtedy kupią nowsze samochody, rozwiązaniem jest dać dopłaty do nowych "bardziej ekologicznych" samochodów to wielu ludzi też je zakupi.
Ale nie podnoszenie akcyzy co bezpośrednio uderzy w tych ubogich których nie stać na lepsze auto.
OC poszło w górę, dojdzie większa akcyza, łatwo policzyć ile będzie kosztował w przyszłym roku zakup samochodu, jeśli ustawa przejdzie.
Diagnostami powinni się zająć, ale to już odrębny pomysł bo widzę że rząd nie ma na to w ogóle pomysłu...