Sorry za offtop ale i ja się dołączę do chęci namiaru na lakiernika, pewnie daleko, ale czysta ciekawość - moje polakierowane w pseudo komorze, spojler i listwy progowe na kleju do szyb (ok, listwy spoko bo nie było otworów, ale ku... odwrotnie..?)
Ponadto źle przygotowany podkład (a na zderzaku jego brak) pod lakier, źle odparowany no i wiadomo że jak się płaci tak jest zrobione, uszczelki poodginane i lakier sobie odchodzi jak chce.
A firmie gdzie dają mi rok gwarancji bo "niczego się nie boją", gdzie naprawia się NOWE samochody na zlecenia kilku wiekszych ubezpieczalni, pan powiedzial "Cena przerasta wartosc tego samochodu" po czym po chwili gdy zrozumiał że cena za dobrą robotę nie ma wiekszego znaczenia, zączął mi przybliżać szczegóły. Samochód stoi dłuuugo, rozebrany tak że "zostaje tylko deska", a wyjsciowa cena to 10k do 15, bo jak pan powiedzial "nie wiadomo co wyjdzie w praniu"
Także no
