senbon napisał(a):
Czy są jakieś inne objawy? Ubytek mocy? Nierówna praca zaraz po odpaleniu? Czy auto stoi na dworze?
Jeżeli nie masz żadnych innych niepokojących objawów i możesz odkręcić korek wlewu oleju na odpalonym silniku (odma - ok) ani nie ubywa Ci płynu chłodzącego (uszczelka - ok, głowica - niepęknięta) to prawdopodobnie trzeba jeździć i nie narzekać.
Mamy teraz wyższe temperatury - rozgrzej silnik, daj parę razy w podłogę i zobacz czy wtedy na postoju zaczyna dymić. Większość aut, które stoi na dworze po prostu dymi dopóki nie wydmucha wszelkiej wilgoci z ukł. wydechowego i o ile katy dość sprawnie się osuszają, bo mają temperatury robocze rzędu kilkuset stopni, to już dalsze części układu w tym tłumik końcowy mogą się osuszać przez znacznie dłuższy czas jeżeli silnik nie pracuje na wyższych obrotach.
Ostatnia kwestia - czy ten biały dym śmierdzi? Benzyniak z katami nie powinien emitować jakiegoś rażącego smrodu o ile nie dostaje do komór spalania innych "gratisów" w postaci płynów eksploatacyjnych.
Jak odpalę to przez 5 sekund się cała buda trzęsie, auto stoi zaparkowane w garażu, przyjeżdżam do pracy na rozgrzanym silniku nic nie dymi po ośmiu godzinach w pracy wychodzę odpalam a to naglę chmury dymu, jak odpalę w garażu to też dymi ale znacznie mniej.
Odma wyczyszczona, śmierdzi trochę olejem albo spalinami, ktoś mi mówił że jak mam dziurę delikatną w tłumiku czy coś to mogą wracać spaliny i dlatego tak śmierdzi więc się nie przejąłem tym za bardzo.
PS. chyba nie mam katalizatora mam tylko po jednej puszce na każdej rurze wydechowej i na końcu oczywiście muffler, zaraz dodam filmik z wczorajszej jazdy na zimnym silniku, bo człowiek to jednak wzrokowiec.