tylu1 napisał(a):
JigSaw chcesz to pisz do właściciela , nie robi mnie to

Mam problem to piszę na forum w poszukiwaniu rozwiązania.
Nie chce mi sie już do nich jedzić , mam dość .. Jak koledzy wyżej napisali jestem już tym tematem zmęczony , oczywiście wykręcili się od demontażu instalacji jak prosiłem szefa .
tak jak przypuszczałem - będą grali na zwłokę aż Ciebie zmęczą. Na Twoim miejscu zrobiłbym aferę i postraszył biegłym rzeczoznawcą z PZMOTU sprawą w sądzie i rzecznikiem praw konsumenta. Niech oddadzą Tobie chociaż część kasy którą zapłacisz za poprawki w innym warsztacie
tylu1 napisał(a):
JigSaw
Suma sumaru pojadę do vanosa na ogarnięcie tematu mam nadzieje ze mi pomogą , bo obawiam sie o wypalenie gniazd zaworowych i o cały silnik . Wole zapłacić niż kolejny raz do gdyni jechać .
bez problemu to ogarną w kilka godzin - "zjedli zęby" na montażach LPG w M52 i M54
Lincoln napisał(a):
irakleo, jeżeli sie umawiasz tydzień wcześniej, bierzesz wolne, pokonujesz 100km, a na miejscu słyszysz tylko, że komp coś im nie działa, więc spadaj, to ciężko mówić o fachowości. Z Mazdą kuzyna i Aurisem znajomej też zrobili lipę za niemałą kasę (prawie wypaliło zawory).
Zauważyłem że jak ktoś złapie trochę wiedzy to od razu myśli że złapał Boga za nogi i z miłego gościa robi się buc, znam w okolicy przynajmniej 3 takie przypadki z ludźmi od gazu, a klientów mają nawet z drugiego końca kraju..
ten wątek dotyczy instalacji LPG 523i - poleciłem koledze fachowy warsztat który najlepiej w pomorskim ogarnia temat w BMW, zrobiłem to na podstawie swojej subiektywnej opinii która ma pełne poparcie na forum LPG , w którym w dziale "polecane warsztaty" ma same pozytywne recenzje. Najpierw wyskakujesz z opinią że strasznie tam drogo....hmmm, biorąc pod uwagę perfekcyjny dobór podzespołów instalacji, profesjonalny i estetyczny montaż po którym po otwarciu maski nawet nie widać że auto ma zainstalowane LPG, prawdziwe strojenie podczas jazdy gdzie wyłącznie właściciel auta siada za kierownicą a pracownik z komputerem na fotelu pasażera a nie jakieś autoadaptacje robione na łatwiznę albo upalanie auta po okolicy przez pracowników warsztatu. Warto wspomnieć o demontażu kolektora ssącego do zrobienia nawiertów pod dysze i przy okazji czyszczeniu krokowca co jest normą w Vanosie w przeciwieństwie do warsztatu który wykonał instalację w opisywanym aucie gdzie o zdjęciu kolektora nawet nikt nie pomyślał. Może gdyby partacze którzy montowali tą instalację pokusili się o zdjęcie kolektora to zauważyliby zaślepione, fabryczne króćce z których mogliby podłączyć podciśnienie do mapsensora zamiast po chamsku wiercić na widoku dziurę w kolektorze skąd zasilili mapsensor w taki sposób że ta instalacja nie ma prawa działać

Może gdyby warsztat który zamontował tą instalację miał jakąś autoryzację któregoś z producentów instalacji które montują to personel byłby przeszkolony i nie musieliby czekać na przyjezdnego, wykwalifikowanego specjalistę....Vanos ma autoryzację Staga i przeszkolony personel który jest w stanie na miejscu ogarnąć temat bez wsparcia kogokolwiek z zewnątrz;)
Osobiście wolę zapłacić kilka stówek więcej i nie jeździć jak autor tego wątku na poprawki gdzie "fachowcy" wciskają mi ściemę bo kompletnie nie kumają co spierniczyli. Gdybym w swoim aucie po otwarciu maski widział szpetne wtryskiwacze zamontowane w partacki sposób i plątaninę przewodów LPG, podciśnień itd. to miałbym za każdym razem odruch wymiotny. Reasumując - wolę być o te kilka stówek lżejszy i bezstresowo cieszyć się dobrze wydanymi pieniędzmi zamiast stresować się i walczyć z paparuchami o zwrot pieniędzy.
Ponadto w polecanym Vanosie całkiem dobrze ogarniają mechanikę w BMW które głównie serwisują. Zarówno właściciel warsztatu jak i jego pracownicy jeżdżą wyłącznie BMW będąc jednocześnie prawdziwymi pasjonatami tej marki. Możliwe że akurat miałeś niefart z naprawą swojego auta, że mieli jakieś problemy z komputerem kiedy przyjechałeś, ale w związku z tym mieli Tobie zwrócić koszt przejazdu, albo dniówki w pracy ? Nie będę ich uparcie bronił ale takie przypadki się zdarzają, złośliwość rzeczy martwych na które czasami nie mamy wpływu. Twój hejt na temat tego warsztatu patrząc przez pryzmat Twojego przypadku nie ma nic wspólnego z montażami LPG w bawarkach jakie na codzień wykonują w Vanosie.