pawelos666 napisał(a):
Samochód będzie slabszy na nizszych obrotach ponieważ świece te pobierają wyższe napiecie do przeskoku iskry z elektrody centralnej do masowej. Tego typu swiece w praktyce w mechanice rozkrecaja sie dopiero od 3-4 tys obr w silniku. Wtedy wlasnie nastepuje spadek wymaganego dla przeskoku iskry napiecia. Dlatego też na tego typu świecach w dolnych partiach oraz przy naglych przyspieszeniach wypada zapłon. Świece tego typu sprawdzaja się w silnikach ktore pracuja przy stalych i najlepiej nieco wyższych obrotach. Wtedy widać ich zalety. Tego typu swiece byly stosowane w starszych samochodach BMW po to by kierowca ktory jezdzi autem na benzynie podczas zaniedbania serwisu, nie mial problemu z katalizatorem, ktory w tamtym czasie byl uznawany za problem nr 1.
Benzyna ktora nie dopala sie w silniku dopala sie w wydechu i niszczy katalizator. Producenci stosowali wiec swiece wieloelektrodowe. Niestety na koniec wychodzilo to gorzej niż częstrza wymiana 1 elektrodowych świec z cieńszą elektrodą. Wlasciciele aut nie zmieniali cewek i jezdzili na wypalonych swiecach. Niektorzy dokladali do tego LPG. Konczylo sie to wymianą cewek i świec. Do tego silnik byl zuzyty miał już swój przebieg, czasem wykrywalo spalanie stukowe. Wystarczylo, że zawor lekko przepuszczał na wydechu lub wtrysk benzynowy byl zalepiony zatkany lub sonda lambda czy nieszczelnosci kolektora. To wszystko niszczylo uklad zaplonowy jeszcze bardziej. Dzisiaj w nowych samochodach producenci stosują już tylko świece z cieńszą elektrodą, ciezko je zalać nawet przy porannym rozruchu przy wiekszej dawce paliwa (dluzszy czas wtrysku) nawet kiedy silnik bierze olej. Coraz rzadziej spotyka sie swiece z elektrodami niklowymi i z grubszymi elektrodami w nowych samochodach. W razie co służę pomocą na PW.
Jakie świece miałeś na myśli?