Czesc,
Opisze problem, od razu napisze, ze na zadnym forum tego nie ma
Auto E46 320d 150km (turbo elektroniczne), auto wydaje sie slabe, 1.9TDI 130km jedzie duzo przyjemniej jak i nawet 1.6HDI 110km w Grand Picasso

. Pamietam jak mialem kiedys E90 320d i E87 to byl slaby dol, ale po 2000rpm to juz rwalo jak wsciekle. Te e46 na pierwszym biegu jak sie doda maksymalnie gazu to nie zrywa przyczepnosc (nawet na luku), opony 255 tyl.
Zero bledow na komputerze, przeplywka ma prawidlowy pomiar (byla tez kalibrowana), EGR-u nie ma (w sofcie tez wykasowane), katalizatory wywalone (oba), klapki w kolektorze out. Wszystkie rury od turbo az po kolektor sa ok (uszczelki nowe), Intercooler tez ok (umyty). Wgralem tez najnowszy soft. Turbo z ciekawosc podmienione (to samo), zmienna geometria OK, filtry OK. Co prawda odmy nie ruszalem, ale nic nie wskazuje na nia. Vacuum nie ruszalem, ale co to ma wspolnego z turbo sterowanym elektronicznie

Chyba, ze te E46 w serii sa takim mulem

Po 2000rpm to juz jedzie, ale w fotel nie wciaga, potem przy 2500rpm jezdzie jeszcze lepiej i po 3000rpm juz doladowanie spada.
Teraz ciekawostka, trzeci bieg, but w podloge i doladowanie to cos (1.1-1.15bara w peak-u), potem czwarty bieg i tutaj juz jest 1.3bar-a. To raczej uklad szczelny skoro daje rade do 1.3bar-a, lecz 150km ma w peek-u 1.35bar-a. Ostatnio w trasie mazda 6 2.0d (Gen. 1) robila ze mna co chciala

.
Przy 3000rpm doladowanie spada, ale wiadomo, ze turbo slabnie. Auto mialo kiedys power box-a wpietego w szyne rail-a, ale to dawalo zero, osobiscie to wyrzucilem (poprzednik to montowal). Cisninie paliwa na rail-u jest ok. Tylko boost cos przymaly. Spalanie w normie, brak kopcenia.
Bede robil update, jutro cos pomysle.