Tak czytam ten temat i chciałem się włączyć do opinii nt. pierwotnego problemu: To prawda że radia samochodowe mają moc ok. 17-20W RMS na jeden kanał. Nieprawdą jest jednak to że radio ma być mocniejsze niż głośniki. Powinno być na odwrót. Jeśli załóżmy radio ma 4x20W RMS (W RZECZYWISTOŚCI!!!) to głośniki do tego radia powinny mieć moc ok.40-50W RMS każdy. Przy doborze należy zwrócić uwagę na moc, jak i na impedancję zarówno radia, jak i głośników. W skrócie: Głośniki powinny być ok. 2x mocniejsze niż radio (ale nie więcej) i powinny mieć tę samą impedancję wyrażaną w Ω.
Jeśli chodzi o e36 i fabryczne miejsca na głośniki to powiem tak: jest lipa

głośniki 10cm nadają się tak naprawdę do słuchania wiadomości albo muzyki na tyle głośno, by po prostu było słychać ją w aucie. Jasne, da się głośniej. Ale wtedy zaczynają się trzaski, przesterowania i nic z tego dobrego nie ma.
Warto się zastanowić czy chcemy wpakować w głośniki 200 czy 300 zł czy może lepiej odczekać chwilę, dołożyć i uzyskać dużo lepszy efekt za 600-800zł.
Jeśli możecie poświęcić kawałek bagażnika na skrzynię basową to otwiera się droga do ciekawego rozwiązania: wzmacniacz monoblok + skrzynia basowa + tweetery tył + przód. Moim zdaniem stosunkowo tanie rozwiązanie bo nie trzeba nic przerabiać, dorabiać paneli itd. No, oczywiście poza doprowadzeniem kabli do bagażnika, ale to raczej czasu trzeba nie pieniędzy
Sam w swojej e36 miałem taką kombinację i było niesamowicie. Bas ze skrzyni rozchodził się po kabinie na tyle, że nawet jakby były jakieś głośniki w fabrycznych miejscach to by nic nie dały. Drżenie było odczuwalne nawet na... pedałach

Ale mi zawsze mało i dlatego na tym nie skończyłem. To chyba byłoby na tyle...
Mam nadzieję że komuś się ta wypowiedź przyda, nie chwaląc się jestem po szkole elektronicznej i do tego mam bzika na punkcie audio zarówno domowego jak i samochodowego, także moje słowa to nie wymysł a poparte doświadczeniem stwierdzenia. Pozdro
[Uff, pierwsza w życiu odpowiedź na post za mną

]