Witam Wszystkich!!!! Jako, że chcę pokazać i pochwalić się, że coś się dzieje (auto nie stoi i jeździ tylko) wrzucam parę fotek i opisy jakie nastąpiły zmiany. A więc tak: miesiąc listopad był wydatkiem na samochód w kwocie blisko 6 tys zł - i co ważne wcale nie żałuje wydanych pieniędzy na auto, gdyż taka jest kolej rzeczy jak chce się mieć wszystko
Do rzeczy, oto fotka tylko z paroma rzeczami jakie kupiłem i wymieniłem (tj: świece, wycieraczki, olej wspomagania)

Do tego zakupiłem również: Uszczelka pokrywy zaworów, uszczelka między głowicę, a vanos, 15 sztuk uszczelek (podkładek) do śrubek od pokrywy zaworów. I tu pytanie- dlaczego to kupiłem???? Broń Boże nic nie ciekło! Silnik, gdy jego temperatura według wskaźnika była na niebieskim polu, zafalował obrotami co jakiś czas- przejrzenie forum dało mi możliwość postawienia diagnozy samemu:
WYMIANA USZCZELNIACZY VANOSA. Kontakt z kolegą, którego znalazłem na forum
elmo0104 + jazda 220 km do niego = Wymienione uszczelniacze vanosa i zlikwidowanie luzów
Bardzo dziękuję Piotrkowi (elmo0104) za tą pracę. Zdecydowałem się na wymianę tylko dlatego, że gdy silnik nie uzyskał temperatury, zafalował co jakiś czas, poza tym nie czułem, że jest coś nie tak. Lecz po wymianie -nie ten samochód

W fotel wciska już od dolnych obrotów (poniżej 2000 i tak do końca:) ) POLECAM WSZYSTKIM TAKĄ WYMIANĘ!!!!!!!!
Po tym zabiegu zdecydowałem się na założenie instalacji gazowej. Wybór padł na firmę GZW Zbrosławice ( i tu podziękowania za namiary dla kolegi
ppatryk ) Dużo czytałem o tych monterach i gazowali m.in. Porsche Cayenne Turbo i Mercedesa S 55 AMG także z lekkim spokojem oddałem im właśnie swoje cudo!!!!
Za instalację zapłaciłem 4300 zł w skład czego wchodzi:
Stag 300-6 Plus
Magic III
6x pojedyncza hana2000
wlew pod klapkę Tomasetto
Zbiornik w koło zapasowe
Oczywiście wszystko pochowane i nie czuje żadnej straty mocy!!!!!!
Tutaj zdjęcie silnika po zamontowaniu instalacji:

A , że w Holandii (gdzie przebywam) napadał śnieg i w ten weekend trochę mi się nudziło- wykręciłem porysowane, z których schodziła taka jakby guma (przypadłość E46) plastiki z pod podłokietnika i telefonu, w celu pomalowania ich. Papier ścierny + specjalny spray = wnętrze jak nowe

Na fotce wyszedł lekki połysk, ale w realu kolor nie odbiega wcale od oryginału

I jeszcze dwie fotki podglądowe- auto w tym samym miejscu we wrześniu i dzisiaj (stalówki+opony zimowe-na wiosnę na pewno będą 18-stki:) ) W zimę wszystko szare


ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA mile widziane "gaz to samo zło"
POZDRAWIAM!!!