pionow napisał(a):
a ile lat mozna mieszkac bez odbioru budynku?
10?
20?
można mieszkać i 100 lat jeśli nikt się nie przyczepi

Ale lepiej odebrać zaraz po zakończeniu, bo wtedy można wystąpić do energetyków o zmianę taryfy na tańszą, nie budowlaną (która ostatnio podrożała). Do kredytu też potrzebna jeśli ktoś chce wziąć. I jeszcze jedno i pewnie najważniejsze, że po 20 latach ciężko będzie odszukać dziennik budowy, kierownika i pozałatwiać wszystko. Znam już kilka takich przypadków, że ludzie od razu tego nie załatwili, teraz kierownik już nie żyje, lub nie wiadomo gdzie mieszka, dziennik zaginął itp.
anya napisał(a):
...nie do końca; mam nacodzień do czynienia z kier.budowy - mimo, ze są to osoby z poprz. pokolenia, to ukonczyli pełne studia, mają sporą wiedzę i doświadczenie; jednoczesnie pracuję też z młodymi - trudno tu jeszcze mówic o "kompetencjach", bo te przyjdą jak teoria zostanie poparta praktyką, często natomiast jest tzw. przerost formy nad treścią - przychodzi chłopak, który pierwszy raz w życiu zapedził się na plac budowy, ale wydaje mu się, że jako świeżutki absolwent wszystkie rozumy pozjadał.

na pewno są też tacy, o jakich piszesz, ale trochę za bardzo uogólniasz

tak, uogólniam

Są kierownicy, którzy naprawdę znają się na swojej pracy, interesują się swoimi budowami i mają duże doświadczenie

Ale są i tacy, którzy jakoś tam skończyli te technikum 30 lat temu, do inwestora przyjeżdżają tylko po pieniądze po zakończeniu, nie wspominając o błędach ort. w dzienniku
![Kwadratowy :]](./images/smilies/splash.gif)