Ja bym się skupił na przygotowaniach sportowych ale jeżeli mowa o tych pozasportowych to pozwolę sobie skrobnąć co nieco.
Wiecie co mnie najbardziej denerwuje - mentalność przeciętnego Polaka i pieprzenie w kółko jaki to będzie wstyd na Euro.
Drogi na Euro, dworce na Euro, lotniska na Euro.... kto to wymyślił w ogóle z tą infrastrukturą, że coś jest tylko i wyłącznie na Euro?? Czasem jak rozmawiam z niektórymi osobami na ten temat to mam wrażenie, że liczy się tylko Euro a potem to już mogą te drogi,dworce itd. zburzyć bo po co komu. Bo najważniejsze to "pokazać się".... cholera nie wiem z czego to wynika, jakieś kompleksy??
Ważne by "zagraniczni goście" spojrzeli na Polskę jako na kraj dobrobytu.... tylko chwileczkę, czy Polska jest krajem dobrobytu??
Społeczeństwo wręcz domaga się w pewien sposób mydlenia oczu.
Dam tu taki przykład:
Jakaś impreza w Polsce (buty każą ściągać

)
1) Jakiś tam biedak ściąga buty i ma dziurawe skarpety - kurcze no wstydliwa sprawa takie dziurawe skarpety, ale z drugiej strony ten człowiek na co dzień pomyka w takich dziurawych skarpecinach - podsumowując wstyd, ale jednocześnie szczera prawda.
2) Bogaty biznesmen ściąga buty i ma dziurawe skarpety - tu już można powiedzieć tylko i wyłącznie WSTYD.
Chyba każdy zrozumiał to porównanie - bo aż się prosi o wstawienie zamiast dziurawych skarpet np. dziurawych dróg
I ja teraz nie rozumiem dlaczego niektórym tak się w głowach poprzewracało, że Polska to ten bogaty biznesmen. Otóż jesteśmy tym biedakiem. Tak wiem, na tą jedną okoliczność wypadałoby założyć jednak choćby zacerowane skarpety ale skoro już mamy dziurawe to trzeba to zaakceptować.
Dlatego w mojej opinii taki prawdziwy WSTYD to byłby gdybyśmy prezentowali obecny poziom infrastruktury i przykładowo byli w pierwszej dziesiątce np. tutaj
http://pl.wikipedia.org/wiki/PKB_per_capita czy
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_wskaźnika_rozwoju_społecznego