Marcc napisał(a):
Ale - samochód ma w VINie zakodowany silnik typ M50 pojemność ee... 2.0 (nie wiem ile katalogowo)
Więc zmieniając ma M50B25/8 pod maską wyglądem nic się nie różni, typowy policjant nie zauważył by różnicy między M50/M52, więc skąd co kto i jak by wiedział?
Na okresowych badaniach kontrolnych samochodu się nie hamuje, emisja to tylko w przypadku starych diesli lub LPG jeżeli widać zadymienie (tak mi się wydaje)
wiesz coś na ten temat i możesz mi rozjaśnić umysł?:D
Ze silnik jest częscią zemienna i nie musisz latać po urzedach przy jego zmianie, znaczy, że jego nr. nie jest nigdzie formalnie udokumentowany i możesz wrzucić inny - lecz z tymi samymi parametrami.
kontrola emisji spalin - Jedni sprawdzają, inni Nie. Mi w zeszłym roku wkładali w tłumik miernik i sprawdzali. A mam benzyne bez podtlenku. Więc to zależy od stacji diagnostycznej. Z kontrolą czegokolwiek jest tak samo. Każdy ma swoje wymagania. Ale moim zdaniem powoli zaczną się diagnosci pilnowac
Hamowanie auta? Co ma hamowanie auta do przeglądu. Trzymanie mocy a sprawnosć techniczna to dla zwykłego zjadacza 2 rózne sprawy

HansiO napisał(a):
na moje to tak -nikt nie widzi różnicy wiec skąd nieprzyjemności...?-powiadomienie to jedno a dodatkowy przeglad to co innego oczywiscie jak zminiasz parametry silnika...inaczej wsadzajac v8 do 316ki bys zawiadamiał i ok... sprawdza ci hample zawias i takie taki
Po pierwsze ...Czy ja gdzieś napisałem, że auto wymaga jakichś specjalistycznych badań po swapie? Niee.. po prostu przedstawiając zaistniałe zmiany w WK musisz posiadać jakiś dowód tych zmian. Jedziesz na jakaś stacje kontroli i robisz po prostu przegląd - Stacja wystawia ci oświadczenie, ze silnik faktycznie został zmieniony, a auto spełnia wymagania i Tyle.
Po drugie... Co to ma do rzeczy czy zaistniałe zmiany jest widać czy nie!? Auto legitymuje się dowodem rejetracyjnym i wg prawa dane mają być zgodne i koniec kropka. Nie ma znaczenia czy robisz swapa z 1,6 na 1,8 czy 1,8is, na 2,0. Jest zmiana? - jest!
Kolejna sprawa ubezpieczenie - Opłacając OC na silnik którego w aucie nie ma - liczysz się z tym, że wg prawa nie masz w pełni opłaconej składki - wynikającej z różnic w taryfikatorze opłat. Następstwo takiego zachgowania może być takie, że gdy będziesz uczestniczył w wypadku i sprawa wyjdzie na jaw - prawdopodobnie możesz pożegnać się z odszkodowaniem. Analogiczna sprawa... W momencie wypadku masz w aucie załozone opony o parametrach nie zalecanych przez producenta! Ubezpieczyciel jesli będzie szukał igły w całym - nie wypłaci z tego powodu odszkodowania, gdyż auto nie spełniało wymagań i złe ogumienie mogło być bezpośrednią przyczyną wypadku.