to zalezy od cen w jakich masz te komplety dostepne. jezeli jestes w stanie dorwac ug9 za wyjatkowo niska cene to bierz ug9 zalozmy jesli cena na komplecie to 300-400zl taniej. wtedy ma to sens. z oponami goodyeara jest pewien problem. ostatnio ug8 przestali produkowac bardzo szybko. teraz za to wypuscili ug7 jeszcze raz... tak samo zrobili z dunlopem 3d, przy czym 4d mozna dorwac, a ug8 starocia na rynku.

o co chodzi? moja rada jest taka. robisz duzo km, kupuj ts850 bo na suchym troche lepsze z duzych predkosci roznica jest w hamowaniu. dostepnosc do opon jest zawsze, wszedzie są... sprzedaja sie najlepiej. nie ma reklamacji. ludzie potwierdzaja ze da sie zrobic okolo 70 tys km na komplecie. że 1mm to 10 tys km. jezeli natomiast auto ma stac a nie jezdzic to kup michelin alpin 5, jezeli nie robisz duzych przebiegow zalezy Ci zeby byly silne glownie na mokrym i zeby dlugo je uzywac (czas). nie robisz dalekich tras, czyli glownie latasz sobie po miescie nie rozwijasz predkosci to alpin5, tak bym to ujał. nie licz na to ze ug9 beda hamowaly lepiej niz continentale. ug8 na suchym hamowaly wlasnie slabo. sam je mialem i potwierdzam ze jak cos jest mega dobre na mokrym to na suchym zawsze ma problemy z hamowaniem z duzych predkosci. teraz cieple zimy są i dużo czasu jezdzi się na zimowkach po asfalcie lub mokrym asfalcie. zresztą zależy gdzie mieszkasz, ale w gorach chyba nie

ja jakbym mieszkal w miescie i krecil km po miescie bralbym alpin5, jezeli jezdzil bym po drogach krajowych gdzie jest w wiekszosci przypadkow mokro i sucho wzialbym ts850. jakbym mieszkal w gorach wzialbym nokiany jakies premium do jazdy po sniegu i lodzie. mam nadzieje, ze podpowiedzialem co niektorym