|
Majsu, niby masz rację, umrzec taki dyfer jest trudno. Stukajacy i wyjący zrobi jeszcze duzo, dużo km. W zasadzie dyfer przezyje auto, kikukrotnie. Z tym że niestety bardzo duzo jest takich właśnie dyfrow, co stukają, i wyją a umrzec nie chcą, a sprzedajacy czesto nawet nie wiedzą ze dyfer nie jest cichy. Ja po 5szt odpuściłem i kupilem szpere, odbudowany caly dyfer u znanego machera od szper z łodzi, i co? Stuka i wyje. Także tego.
Ale, komplet łożysk z bieżniami dobrej marki to ok 360zl do przeszlo tysiaca za 4 łożyska z bierzniami. Z tym że to nie koniec. Trzeba umiec, wiedzieć jak ustawic napięcie wstęne na wałku atakującym, zamontować mechanizm różnicowy, i sprawdzić jak się zazebiają zęby. Jeżeli, nie zazebiają sie pelna powierzchnia, trzeba znów rozebrac dyfer, i mając doświadczenie się wie czy wymienic podkładki przy flanszach przykrecanych po bokach, co jest łatwe, czy wyciagac znowu atak, i ponownie nabijac łożysko na nim. Ustawiac napiecie... Nie jest to mega skomplikowane, ale czaso chłonne i bez dobrych sciagaczy trudno pościągać z mechanizmu różnicowego łozyska. No i kwestia podkladek. Do ustawiania. Mozna kupic, odpowiednie grubosci, ale wydamy dużo pieniedzy, na duzo podkladek a uzyjemy 2szt. Albo miec dobrego machera z obrobki skrawaniem.
_________________ 323ti Kolektor m50 Wałki s50 Lekki zamach 240mm Hamulec 325/294mm+ pompka e84 Szpera 40% w końcu na pokładzie! Gwint 4x kolumna Stroker waiting....... Jest przeciąg
|