Zdzira 850I napisał(a):
Czarny wybacz masz jeszcze mało lat mniej ode mnie a ja jeszcze przecież gnojek jestem jak będziesz miał żonę i dzieci to pogadaj sobie pod nosem jak ci ktoś o mało dziecka nie zabije albo uśmiechnij się do niego chcę to zobaczyć co innego jak ktoś może ci zrobić małą stłuczkę a co innego zabić dziecko nie można porównać straty auta ewentualnie potłuczeń do utraty dziecka
Ja też byłem kiedyś małym dzieckiem i nauczyłem się od rodziców jak reagować na takie sytuacje. Z resztą, jaka różnica, tu nie chodzi o porównanie śmierci dziecka, a uszkodzeń auta, równie dobrze mogę póki nie mam dzieci zabić brata, mamę, koleżankę, kolegę, siebie.
Dalej nie wiem, co to zmieni, co to da i jakie daje świadectwo o kimś fakt, że nie umie kontrolować nerwów

młodye36 napisał(a):
Jadę ok 130, z bocznej drogi wyjeżdżają dwaj motocykliści, to hebel i klakson, udało się wyhamować. Kolo na ścigaczu jak wjechał na prostą to się podniósł na motorze i wypiął dupsko i jakie to jest zachowanie? A ja szanuje jednośladowców, ale przez takich debili to mnie normalnie

Takie dupki często też zapominają, że hamują znacznie szybciej, jak ciężkie-kloce-samochody. O używaniu kierunkowskazów nie wspomnę.
Zdzira 850I napisał(a):
Natomiast ja na miejscu tego faceta przeprosiłbym i odjechał a nie robił z siebie idiotę i używał siły ( on facet to stul pysk bo jak nie.... ) i wy go bronicie??????
Też bym chciał zobaczyć Twoją reakcję, gdy zrobiłeś coś głupiego, wiesz o tym, jest Ci głupio, byłeś zestresowany, popełniłeś albo Ty błąd, albo Ci auto coś zrobiło. To jest adrenalina i tak samo również mógłbyś odpowiedzieć coś równie głupiego.
Tak działa mózg, jak się jest atakowanym, również instynktownie odpowiada też atakiem.
Wszyscy zakładacie, że facet był wyluzowanym chamem. Skoro już rozumiecie nerwy Ilony, to nie oceniacie faceta tą samą tolerancją, którą przyjęliście przy ocenie jej zachowania.
Ja tam gościa nie bronię. Zarówno Ilonę jak i faceta poniosły nerwy. Spoko, normalna rzecz. Ale dla mnie żadna ze stron nie zachowała się w 100% godnie w tej sytuacji i tyle.
Być może zachowałbym się podobnie jak Ilona. Być może jak facet, cholera wie. Ale za kilka minut przemyślał bym sprawę i na pewno nie był z siebie dumny, tylko założył ten worek na głowę --->

a na pewno chwalił się jeszcze komuś tym, że nie umiem kontrolować nerwów, bo nie ma się czym chwalić.