..::CZARNY::.., ależ ja się z tobą zgadzam w niemalże 100% tylko zauważ że na co dzień nie używasz takiej elastyczności o której mówisz (chociaż może ja nazywam coś innego elastycznością) tak że dajesz od bardzo niskich obrotów do końca, tylko po prostu jeździsz na niskich obrotach i do takiej jazdy diesel jest lepszy. Do jazdy chociażby trochę bardziej dynamicznej już lepsza jest benzyna. Porównaj sobie np. 335i i 335d na niskich obrotach. Załóżmy 2-3 w benzynie i 1,5-2,5 w dieslu. Na niemalże całej tej rozpiętości diesel ma 580Nm moment (nie widzę wykresu ale zakładam że nie schodzi poniżej 500), a benzyna ma cały czas 400. Więc nawet biorąc pod uwagę różnicę w obrotach i wyliczając maksymalną moc na tych obrotach będzie (moc = moment * obroty * razy jakaś stała (załóżmy n)) wówczas wyjdzie nam że diesel ma moc = 500*2,5*n = 1250n a benzyna 400 * 3 * n = 1200n więc przy takiej jeździe diesel będzie dynamiczniejszy. Oczywiście później dostanie baty i z tym, jak i całą resztą się zgadzam.
[ Dodano: 6 Listopad 2008, 02:16 ]..::CZARNY::.. napisał(a):
Nie ma czegoś takiego, jak "załączanie się" turbo

Turbo działa cały czas.
niby tak, więc jak mam powiedzie że turbo zaczyna przynosić efekty, skończyła się turbo dziura czy jeszcze inaczej? Załączenie się turbo nie jest może do końca zgodne z prawdą, ale wszyscy używają tego określenia, nawet w reklamach BMW, że na małych obrotach działa mała turbina, na średnich obydwie, a na dużej duża. Więc określenie załącza się turbo jest moim zdaniem najkrótsze i ogólnie przyjęte, a to że nie do końca poprawne jest już mniej istotne.