Hmmm, na początku zapomniałem dodać, to by była ewentualnie 4-ta moja e39. Trochę doświadczenia z modelem mam.... było 520i 96r., 535i 96r. 535i 01r.......
a więc króliku bugs'ie:
"Po co od razu remont choc moze wcale nie jest potrzebny"
Na krótko, jest potrzebny... Ja to wiem. Jak napisałem kupiłem w życiu już trzy, dwie w Polsce, jedną w Niemczech, w jednej poszło sprzęgło, w innej skrzynia, w jednej amortyzatory, w drugiej wachacze, w obu pompa ABS'u, trzecia pochłaniała (bez przeciekania) kosmiczne ilośći płynu do chłodnic. Summa summarum w każdej coś zrobić trzeba, i w każdym coś było nie tak (jak ktoś powie "miałeś pecha" to nie uwierzę, te rzeczy się po prostu zużywają, a mówimy o 14 lub 10 letnim samochodzie). Uważnie śledzę ceny i ich zmiany 535, 540 i M5 z e39 i powiem że jak ktoś ma z pierwszej ręki 540 z 2001r. serwisowane regularnie w ASO i naprawiane oryginalnymi częściami to po pierwsze go nie sprzedaje (bo i po co?
![Kwadratowy :]](./images/smilies/splash.gif)
) a jak już to robi to za 50 tyś a nie 30. Nie mówię że te za 30 nie jeżdżą. Jeżdżą, tylko gorzej... (to nie miejsce na wywody pt. zużyte wahacze wpływają na trakcje, hamowanie, przyczepność itp...).
Po prostu czekam na jakiś argument, bo "kup nowszą" mnie nie przekonuje... Bo...? Jest nowsza? 20 tyś złotych za to że w dowodzie mam 2001 a nie 97? A wyglądają identycznie, kropla w krople, i środek i zewnątrz (moje dwie 535i z 96r i 01r były nie do odróżnienia z wyjątkiem felg). Po prostu potrzebuje logicznego, merytorycznego powodu. Np, nie wiem jak jest z silnikiem, bo chyba (na pewno się zmienił przy lifcie w 535i, na wiki jest napisane że 540i ma taki sam przed i po lifcie, ale nie wiem na ile można temu ufać)w 2000 był lift i nie wiem czy model silnika się też nie zmienił, chodź w 535i różnica była tylko 10KM.
no i Szczurku1986:
"bo po co bawić się po niedługim czasie w swap który też nie mało kosztuje?"
bo jeśli policzymy to 540i z 96-97r to 15 tyś. silnik od M5 to 10 tyś, nie mam pojęcia ile przełożenie, zakładam że kolejne 5-10 tyś. To w opcji maksimum mamy za 35 tyś. Prawda? A najtańsze M5 (te poobijane, z LPG
![Kwadratowy :]](./images/smilies/splash.gif)
, zniszczone w środku, czy po prostu zajeżdżone) zaczynają się od 50 tyś. Dla mnie 15 tyś. to dużo. A więc krótko: po te 15 tyś.