michal740iL napisał(a):
sti, jakos nie wierze ze to wszystko wina goscia z lawety... dziwne jest kilka rzeczy:
1. skoro laweciarz zajechal mu droge to dlaczego winnym wypadku jest Kubs?
2. dlaczego policja dala mandat osobie niewinnej i poszkodowanej jaka robi z siebie Kubs?
3. dlaczego Kubs placi z wlasnego ubezpieczenia skoro winny jest laweciarz?
4. nie wierze ze kierowca lawety jechal na autostradzie 50km/h
5. za to wierze ze Kubs jechal 140-150km/h.
6. wiek ma tu sporo do rzeczy. chociazby to czy Kubs chocby przez chwile pomyslal jakie ma opony w swoim Touringu... Jesli mial letnie to nie mam wiecej pytan. Jesli mial zimowe to doswiadczony kierowca doskonale wie jakie wlasciwosci ma takie ogumienie przy predkosciach powyzej 150km/h! Takie predkosci zima to proszenie sie o wypadek...
Summa summarum winnym wypadku jest Kubs. Jedynie co to szkoda mi samochodu i strasznie sie ciesze ze wszystko sie szczesliwe skonczylo, bez rannych albo co najgorsze zabitych... A Kubs pewnie wyciagnie z tej nauczki wnioski na przyszlosc i poskromi swoj mlodzienczy temperament.
feder25 napisał(a):
Są sytuacje na drodze na które nie jesteś już w stanie zareagowć
masz racje, szczegolnie jak sie sadzi 140km/h na polskich drogach w srodku zimy...

1) Kuba dostał mandat za "stwarzanie zagrożenia w ruchu lądowym"
2) ?
3) a skąd wytrzasnąć teraz tego laweciarza? Pewnie jest już gdzieś w Białymstoku.
4) nie widzę związku, nawet jeśli jechał 100, to co? Przecież wyskoczył Kubie "przed machę".
5) jeśli pisze, że jechał tyle, to raczej mówi prawdę ( jeśli nie, to zawsze można znaleźć dowody przeciw temu, co twierdzi ).
6) opony były zimowe, zimy tam za bardzo nie było i nie widzę, gdzie jest napisane, że jechał powyżej 150km/h.
Pozdrawiam sti