wladekkow napisał(a):
wydaje mi się że skoro minerał w tym silniku to taka wielka porażka to jednakowoż po tych 60tysiącach silnik powinien juz dawno eksplodować albo w ogole się wymontowac sam i pójść na spacer. samym gadaniem "ma być syntetyk" niczego nie udowadniasz
A co mam wziąć silnik i ci pokazać?
TO nie jest moje gadanie, tylko jest to udowodnione. Nie będę kupował M40 i zalewał minerałem a później syntetykiem tylko po to żeby coś Tobie udowodnić.
Wystarczy że zrobiłem to raz i piszę jak to wygląda. Ty tego nie wiesz, bo nie zalewałeś i tym i tym a znasz jedną stonę - stronę minerału.
Co jest dla jednego sufitem, dla jednego jest podłogą. Dla mnie praca silnika na minerale nie jest OK.
wladekkow napisał(a):
to ciężko bedzie Ci obronić swoją teorię z opozycji do mojej praktyki.
praktyka wygląda tak - coś ci klepie, masz II gen, nawet nie wiesz czy ma taką moc jak powinno, więc o jakiej praktyce my tu możemy mówić? Chyba tylko o takiej że dorzynasz silnik na gęstym oleju i złej mieszance i jakoś się toczy. On się i do miliona tak dotoczy, ale jego praca nie będzie taka jak powinna. To że jeszcze silnik żyje, nie znaczy że jest OK.
Nie jest to teoria, bo praktycznie to sprawdziłem. Miałem M40 w stanie agonalnym zalane minerałem mające 220 tyś przebiegu.
Zrobiony remont, wlany półsyntetyk. Miesiąc i klepanie, dwa miesiące i silnk przestał się znowu wkręcać powyżej 5500 - zryta dźwignia i popychacz, znowu wymiana tych elementów.
Później wlanie tego co powinno być w/g instrukcji 5W40 - silnik chodził cicho, wkręcał się do odcięcia zawsze, nic nie klepało czy zima czy lato.
Do tego robiłem pomiary vmax i przyspieszeń jakie auto miało przed remontem, po zmianach i po doprowadzeniu do porządku.
Czy by jeździło bez remontu i na błocie? oczywiście, że by jeździło.
To jest praktyka, a nie gadanie że ja mam tyle przejechane i JESZCZE JEDZIE.
wladekkow napisał(a):
i znów muszę powtórzyć że nie narażam nikogo na koszty tylko mówię jak jest. u MNIE jest minerał i jest ok.
To jak TWOJE m40 jest z tytanu, to będzie inaczej. Tymczasem TWOJE m40 jest takie samo jak u ludzi i pisząc bzdury sugerujesz ludziom bzdurne rozwiązanie.
Twoje pojęcie 'bycia OK' mocno odbiega od stanu zdrowego i sprawnego silnika.
wladekkow napisał(a):
po prostu czytaj to co jest napisane a nie to co chcesz odczytać
To może pisz to co chcesz napisać, może masz problem z wyrażeniem się. Czytać umiem. Póki co piszesz mi bzdury typu że twoim m40 jest ok (jak jeżdżąc na minerale i II gen stanu OK nie jest Ci dane fizycznie doznać). Litości.
wladekkow napisał(a):
popisywanie się wiedzą przed kimś kto post wyżej pisze dokładnie o tym samym jest chyba bez sensu nieprawdaż?
O widzę że już ci się grzeczne argumenty kończą. Nie piszę to co ktośtam 2 posty wyżej, tylko to co sam pisałem 6 lat temu i jest powszechnie dostępne w necie na większości for jako faq do m40, tak więc jak ktoś coś na ten temat czytał, to Ty czytałeś wcześniej to co ja pisałem kiedyś, tyle że niestety bez zrozumienia.
Po czym ustaliłeś drożność? Dmuchnąłeś sobie w nią i poszło?
Czy co roku musi wyskakiwać jakiś trol że ma minerał w m40 i JEMU JEDZIE I JEST OK?
Temat do zamknięcia. Dobrze że mogę sobie zamknąć, pisanie w kółko tego samego nie ma sensu

P.S. A piszę to wszytko po to, by oszczędzić ludziom inwestowania w auto kupe kasy bez efektu.
Tak jak ja kiedyś włożyłem górę pieniędzy, traciłem czas na jeżdżenie po warsztatach i dyskutowanie z roznymi chu j ami, wymieniałem różne rzeczy bo patałachy tam gówno wiedzą, przerabiałem temat przez rok i nie chcę by inni się z tym chrzanili, wymieniali lambdy, przeplywki, cewki jak przyczyna jest prozaiczna.